W zeszłym sezonie Ligi Europy

Aż optymistyczne kibice CSKA i “Zenitu” nie wierzą własnego szczęścia, próbując przetrawić to, co się wydarzyło w spotkaniach z “” i “Makabi”, dziennikarze-jesteśmy realistami, nie śpieszą się wspinać w kieszenie za chwalebnymi dla naszych klubów słowami. Bo każdy sportowy powrót na oślep dobry w odniesieniu do meczu na wylot, choć i to nie zawsze. Znacznie lepsze z sukcesem “” raz w finale klub z old trafford i nie wolno kłamać. Wtedy straszny przebieg gry wzrośnie bez zbędnych analitycznych rozmów, a przegranych pogrzebią pod stertą komentarzy.

W zeszłym sezonie Ligi Europy “Liverpool” bajecznie “” w przeciwko Borussii na etapie 1/4 finału, i wtedy piłkarskiego ostrości z powrotem mało kto domyślał się, że z takiej nędznej gry w obronie zespołu czarodziejów obmyć w finałowym meczu z przestępczością “” Emery. I gdzie, w jakim polu z miłosiernych wiadomości teraz pochowany te czerwone bohaterowie dnia wczorajszego?

Na starcie europejskich turniejów oszalały wychwalać CSKA moskwa i Zenit” za w Niemczech i Izraelu – niewdzięczna i niebezpieczna. Dziś jesteś ranny rycerz pięknego samego obrazu – szczęściarz, dumnie opuszczasz miejsce bitwy z tarczą w rękach. A za dwa tygodnie ponad mocny przeciwnik za podobne piłkarskie zaniedbania zadziała, położy na tarczy, wyda gdzie z daleka i nie pogrzebać w masowym grobie frajerów.

To jak w przykładzie z górą lodową i jego wierzchołek: bierz głębiej, panowie. W głębi podstawowego składu CSKA można odkryć dwóch środkowych obrońców, którzy na dwóch 71 lat. Oni już nie nadążają za szybkimi ruchami i młodzieżowymi atakami “Bayera” – kotka i myszkę, w których starsi przedstawiciele rodziny kotowatych pozostają w zakładzie. Świeże niemieckie myszy , dyktując swoje warunki poruszania się po trawnika, a sędziwy, powolna i rosyjskim koty tylko i pozostaje etykietowanie widoczność polowania. A przecież szkoda wyrzucać zasłużonych, niezdolnych foki za drzwi, bo u dobrego gospodarza, które dało czerwono-niebieski fanom świetny stadion, nie ma pieniędzy na nowych strażników bramy który zaktualizował smutny rekord . Smutne, melancholijne spojrzenie. Przed nami czeka na “Tottenham”. I jak z nim radę?

“…– Graliśmy wstrętny pierwsza połowa, po prostu brzydko. U nas nic nie działało, a oni strzelili nam dwie bramki A potem wynik był 2:2. Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem, jak udało nam się strzelić dwa razy przy takiej słabej grze, – po meczu z “” wyraźnie uświadamia wszystkie okropności wojska piłki nożnej….”

“Wyczyn” “Zenitu” – to osobna sprawa: wydawało się, że już niebiesko-biało-niebiescy mieli w spokojnym trybie piłkarzom “Makabi” na ich terenie. A w praktyce okazało się, że Nie wyłączył się, Jurij z przyzwyczajenia włączył skutecznego faceta, głównego wroga drużyny. Przepraszam, ale to ochronno- poziom MŁODZIEŻOWYM. Postać z gości zespołu w ogóle nie przedstawiał chodzi o to, że i Mircea Lucescu po zakończeniu meczu powiedział:

“…– Kokorin pierwsza połowa zagrał bardzo słabo, ale zostawiłem go na polu. Bardzo dużo strat – stracił piłkę w kontrataku, a nas ukarać. Dziś nie najlepszy jego gra, choć i strzelił. Szczerze mówiąc, jestem zadowolony. …”

W swojej po meczu mowy Lucescu krytyczny sposób przypomniał sobie z , straty i relaks, a także to, że rosyjska drużyna jest mało prawdopodobne, aby zasługiwała na samego wyniku w przypadku wskazanym w przeważającej części gry piłce nożnej.

Wiecej znajdziesz tutaj: http://www.xbuk.info